Jaki jest wpływ pornografii na mózg? Czy oglądanie pornografii zmienia Twój mózg?

psychologia

Written by:

Od czasu powszechnego dostępu do szerokopasmowego internetu, coraz więcej osób korzysta z internetowej pornografii. Szacuje się, że 68% młodych mężczyzn i 18% młodych kobiet ogląda filmy dla dorosłych przynajmniej raz w tygodniu. Średni wiek pierwszego zetknięcia z pornografią w USA to 11 lat, a 9/10 badanych w wieku 8-16 lat przyznaje, że przynajmniej raz zetknęło się z pornografią w sieci. Nie ma więc wątpliwości, że jest to zjawisko na szeroką skalę, które dotyczy większości z nas. Dlatego w ostatnich latach wpływ pornografii na mózg oraz kwestia uzależnienia od oglądania filmów erotycznych stały się przedmiotem szerokich badań naukowych. Okazuje się, że to zjawisko może mieć o wiele poważniejsze konsekwencje, niż moglibyśmy przypuszczać.


Skala zjawiska pornografii

pornografia a mózg

W ostatnich latach lawinowo rośnie liczba uzależnionych od pornografii, szczególnie wśród dzieci i młodzieży. Szacuje się, że aż 67.3% polskich nastolatków zetknęło się w sieci z pornografią (dane na 2012 rok, badania Komisji Europejskiej) – a należy wziąć pod uwagę, że nie wszyscy badani byliby skłonni się do tego przyznać. Skala zjawiska jest więc ogromna. Jednocześnie badania wskazują, że największa grupa oglądająca filmy dla dorosłych w USA to młodzież w wieku 13-17 lat. Jest to krytyczny wiek, w którym kształtują się osobowość, upodobania i stosunek młodego człowieka do świata.

Nasze mózgi nie są na to ewolucyjnie gotowe, a jednak to właśnie pornografia ma wpływ na to, jak będą się kształtować – szczególnie w przypadku mężczyzn. Jak wygląda życie współczesnego młodego mężczyzny bez pornografii? Doktor Simon Lajeunesse chciał przeprowadzić takie badania, ale nie udało mu się znaleźć przedstawicieli grupy, którą miał przebadać. Zatem nie do końca wiemy, jaki głęboki wymiar mają zmiany w mózgu zachodzące pod wpływem pornografii, ponieważ grupa porównawcza praktycznie nie istnieje.

Internetowa pornografia zaczęła być nazywana nowym narkotykiem, ponieważ może być równie uzależniająca, co najmocniejsze używki. Choć oczywiście odpowiedź na pytanie, czy oglądanie filmów dla dorosłych to przestępstwo, brzmi „nie” w większości krajów. Jest jednocześnie darmowa, niewyczerpana i niezwykle łatwo dostępna – 30% treści  zapełniających Internet to treści pornograficzne. Obecnie każdy człowiek może w zaledwie pół godziny zobaczyć więcej ludzi uprawiających seks, niż nasi przodkowie widzieli przez całe swoje życie. To zupełne przedefiniowanie tego, jakie miejsce zajmuje erotyka w naszym życiu (i czemu służy).

Uzależnienie od oglądania filmów erotycznych – pornografia jako nowy narkotyk

walenie konia

Choć pornografia istnieje właściwie tak długo, jak ludzkość, to problem uzależnienia od niej pojawił się dopiero wraz z szerokim dostępem do szybkiego internetu. Ewolucyjnie wykształciliśmy dużą wrażliwość na bodźce seksualne i chociaż obecnie mamy do nich dużo szybszy dostęp, ta wrażliwość wcale nie jest stępiona. Z biologicznego punktu widzenia celem tego, że odczuwamy pociąg seksualny, a także przyjemność związaną z seksem, jest – podobnie jak w przypadku reszty królestwa zwierząt – reprodukcja. Zatem wpływ pornografii na mózg jest dziś taki sam jak kiedyś, niezależnie od jej ilości.Uzależnienie od pornografii to także część większego problemu, czyli uzależnienia od internetu. Uzależniamy się od łatwo dostępnych, prostych i ciągle zmieniających się bodźców. Badania dowodzą, że to pornografia ma największy potencjał uzależniający. Dlaczego? Ponieważ angażuje jedną z najbardziej pierwotnych części naszego mózgu – ośrodek nagrody. Nasze ciało nagradza nas za to, że wykonujemy dwie podstawowe funkcje – przetrwanie organizmu oraz przetrwanie gatunku.

Za kontrolowanie naszych potrzeb seksualnych odpowiada układ limbiczny, czyli ośrodek podstawowych emocji, takich jak strach czy złość. Kiedy oglądamy erotykę, następuje gwałtowny dopływ dopaminy do mózgu, z czym wiąże się intensywne uczucie przyjemności – i ten właśnie mechanizm jest odpowiedzialny za powstawanie uzależnień. I tak, jak w przypadku innych nałogów, uzależniona osoba potrzebuje coraz silniejszych bodźców, żeby uzyskać podobny efekt dopaminowy.

Wpływ onanizmu na psychikę. Mózg na dopaminieonanizacja

Badania University of Colombia z lat 1997-99 dowodzą, że nasze ciało reaguje zwiększoną produkcją dopaminy w większym stopniu na seks, czyli możliwość reprodukcji, niż jedzenie, czyli przetrwanie. Dopamina to hormon, który sprawia, że się uzależniamy. Tak naprawdę nie jest to hormon szczęścia – to hormon woli, pragnienia. Wydziela się, gdy w naszym życiu zdarza się coś przyjemnego lub pozytywnego, sprawiającego nam przyjemność. Służy on temu, by „nagrodzić” nas za zachowanie, które do tego doprowadziło i sprawić, abyśmy powtarzali to zachowanie w przyszłości. W ten sposób uzależniamy się od substancji, które wywołują w nas przyjemny stan – jak narkotyki czy alkohol, a nawet żółty ser lub czekolada. Tak samo uzależniamy się od pornografii.

Nagroda dopaminowa

seks

Z behawioralnego punktu widzenia jest to niebezpieczne, ponieważ system nagrody powinien działać w ten sposób, że na tę nagrodę w postaci zastrzyku dopaminy musimy sobie zapracować. Dzięki temu zyskujemy bodziec do powtarzania tego wysiłku w przyszłości, stajemy się bardziej aktywni i lepiej zmotywowani. Gdy uzyskujemy zastrzyk dopaminy dzięki onanizowaniu się podczas oglądania pornografii, otrzymujemy dopaminową nagrodę, nie wykonawszy żadnego wysiłku. Jednocześnie erotyka jest bardzo silnym bodźcem i uruchamia bardzo duży mechanizm „nagradzający”. Orgazm jest nagrodą za znalezienie partnera, a więc osiągniecie sukcesu w naszym najważniejszym z biologicznego punktu widzenia zadaniu, czyli przedłużaniu gatunku. Przed pornografią trzeba było wykonać wysiłek, by dostać tę nagrodę – zadbać o swoją atrakcyjność, zdobyć się na odwagę spotkania drugiego człowieka i zbliżenia się z nim, a także na sam fizyczny wysiłek uprawiania miłości. Zatem nagroda dopaminowa jest wyjątkowo wysoka. Jednak gdy możemy ją wywołać, kiedy tylko chcemy, nie wykonując wcześniej wysiłku znalezienia partnera, upośledzamy swój układ nagrody. Czyli z biologicznego punktu widzenia główny cel życia jest dla Twojego mózgu zaspokajany za pomocą kilku kliknięć.

Przez to znika motywacja do spędzania czasu z innymi ludźmi, dbania o siebie, nawiązywania kontaktów. Trudniej nam się zmotywować do ciężkiej pracy i z czasem sukcesy wywołują coraz mniejszą odpowiedź dopaminową (co zresztą ma miejsce także przy innych formach uzależnienia). Satysfakcję daje tylko pornografia. Przestajemy podejmować starania, w końcu nie dostaniemy awansu jednym klikiem. To prowadzi do frustracji – uczymy się, że dostajemy nagrodę, kiedy tylko mamy ochotę – a w prawdziwym życiu tak to nie wygląda. Skutek to brak chęci działania, brak radości i niska samoocena. Zaczynamy mieć na co dzień mniej energii, ponieważ w mózgu nie uruchamia się mechanizm zdobywania. Przyzwyczaja się do szybkich nagród.

Pracę mózgu osoby uzależnionej od bodźców seksualnych obrazują badania dr Valerie Voon z z Wydziału Psychiatrii Uniwersytetu w Cambridge. Przebadała 38 mężczyzn, z czego połowę stanowili seksoholicy. U seksoholików aktywniejsze były trzy obszary – brzuszna część prażkowia, przednia część kory obręczy i ciało migdałowate. Pierwsze dwie są związane z systemem motywacji i nagrody. Jednocześnie – podobnie jak w przypadku osób uzależnionych od narkotyków – choć konsumowaniu pornografii towarzyszyło silne pobudzenie, to nie sprawiała ona szczególnej przyjemności.

Dopamina, pornografia i biologia, czyli mózg chce coraz więcej

para z pornola

Ale to nie koniec. Twój mózg przyzwyczaja się do wysokiego poziomu dopaminy – a potem chce więcej. Kolejne, coraz mocniejsze bodźce dają mniej satysfakcji – podobnie jak w przypadku alkoholu i narkotyków. Do tego, częste oglądanie pornografii może wpłynąć na zmniejszenie wielkości mózgu – tak przynajmniej sugerują wyniki badań niemieckich psychologów z Max Planck Institute for Human Development – Simona Kuhna i Jurgena Gallinata. Badacze ci wykazali odwrotną zależność między sięganiem po pornografię a objętością mózgu (konkretnie prążkowia) i ilością połączeń nerwowych w prążkowiu (ośrodek nagrody i przyjemności). Ten sam obszar mózgu jest mniejszy u osób cierpiących na depresję lub zmagających się z problemem alkoholowym – być może one właśnie częściej sięgają po pornografię.

Mózg ssaków płci męskiej (także człowieka) traktuje nową samicę jako możliwość zostawienia swojego DNA u kolejnej osobniczki, szczególnie kiedy ta samica wykazuje chęć zbliżenia. W przypadku pornografii mamy do czynienia z nieustannym dostępem do praktycznie nieskończonej liczby kobiet – inaczej, niż w rzeczywistym świecie. Jednocześnie nasz mózg reaguje na obrazy w taki sam sposób, jak na rzeczywiste zdarzenia – a więc gwiazda porno na ekranie komputera jest przez niego postrzegana jak rzeczywista kobieta.

Dostęp do porno jest nielimitowany. Możesz zobaczyć co chcesz i kiedy chcesz, ludzi w prawie dowolnym wieku, dowolnej płci, rasy, kategorii, liczby osób biorących udział, konfiguracji itd. Mówi się, że wszystko, co powstało w kulturze, powstało tez w wersji porno. Z czasem, aby otrzymać podobną dawkę hormonów, mózg potrzebuje więcej i mocniej. Stąd zaczyna się od zwykłego stosunku kobiety z mężczyzną, a kończy na brutalnym seksie, gwałtach i przemocy.

Zimbardo nazywa to „arousal addiction”, czyli nałóg podniecenia, i wskazuje, że jego objawy mogą być często mylone z np. ADHD lękami społecznymi, depresją, performance anxiety (lęk przed brakiem wydajności) czy zaburzeniami obsesyjno-lękowymi.

Nałóg pornografii wzmacnia jeszcze jedno zjawisko, nazywane Efektem Coolidge’a. Polega on na wzroście libido mężczyzny przy zmianie partnerki seksualnej. Zjawisko to zostało odkryte i nazwane przez amerykańskiego etologa, Franka A. Beacha, w 1955 r. Jego określenie wzięło się z anegdoty o prezydencie USA, Johnie Calvinie Coolidge’u. Pewnego razu miał on z żoną odwiedzić fermę drobiu. Gdy kobieta dowiedziała się, że kogut może odbyć nawet dziesięć stosunków dziennie, poleciła: „przekażcie do panu Coolidge’owi”. No co jej małżonek spytał: „A czy za każdym razem z ta samą kurą?”. Gdy usłyszał, że kury się zmieniają, polecił szybko powtórzyć to pani Coolidge. Ta humorystyczna anegdota obrazuje, że większa liczba partnerek seksualnych to większa szansa na przekazanie swoich genów liczniejszemu potomstwu.

Nie tylko mózg – skutki oglądania pornografii w budowaniu relacji

pornografia a relacje

 Korzystanie z łatwo dostępnej pornografii może bardzo utrudnić budowanie relacji – łatwość osiągnięcia satysfakcji seksualnej sprawia bowiem, że gdy w zdobywaniu realnego partnera pojawią się najmniejsze trudności – wydają się one nie do przeskoczenia. Wojeryzm, czyli podglądactwo, staje się sposobem na przeżywanie rozkoszy seksualnej. Dotyk, emocje, zapachy, bliskość, czułość tracą na znaczeniu. Co więcej, badania dowodzą, że uzależnienie od pornografii prowadzi do poważnych zaburzeń erekcji. I to takich, na które nie pomoże nawet viagra, bo problem tkwi w mózgu. Dr Carlo Foresta z Italian Society of Andrology and Sexual Medicine opisuje to tak: „Zaczyna się od zmniejszonej reakcji na pornografię. Potem pojawia się ogólny spadek libido, a w końcu osiągnięcie erekcji staje się dla mężczyzny niemożliwe”.Pozbycie się zaburzeń erekcji wynikających z oglądania pornografii trwa 2 miesiące u starszych, a 4-5 miesięcy u młodszych mężczyzn.

Należy także wspomnieć, że pornografia kształtuje gust seksualny mężczyzny. Profesor Lew Starowicz zwraca uwagę, że nałogowe oglądanie pornografii buduje oczekiwania młodych ludzi wobec seksu. I to nie tylko wobec partnerek, ale także wobec siebie. Może więc powodować nie tylko chroniczne niezadowolenie z partnera, ale także spadek poczucia własnej wartości i atrakcyjności.

Odpowiedzią na problem uzależnienia od pornografii wśród młodych ludzi jest zyskujący na popularności ruch NoFap Movement. Ci, którzy zerwali z nałogiem masturbacji, opowiadają o pozytywnych zmianach w ich życiu. Mówią o ogromnym wzroście motywacji, energii, polepszeniu kontaktów z innymi ludźmi, odzyskaniu poczucia kontroli nad własnym życiem i wzmocnieniu woli,. Ich wyznania można łatwo znaleźć w serwisie YouTube.

Choć oczywiście sporadyczne oglądanie filmów pornograficznych nie powinno mieć negatywnego wpływu na nasze życie, to warto zastanowić się, czy aby na pewno mamy tę dziedzinę pod kontrolą. Być może zrezygnować z oglądania filmów erotycznych i masturbacji na miesiąc, aby sprawdzić, czy odczujemy w związku z tym pozytywne zmiany. W końcu nie warto przedkładać iluzji nad rzeczywistość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *